Tu i Teraz – siła chwili

4 listopada, 2020

Spoglądam na ciebie ukradkiem podziwiając cię z daleka. Nie myślę podejść bliżej, bo nie chcę utracić tej chwili, a tą chwilą jest tu i teraz. Bo tylko w tej chwili zwaną teraźniejszością mogę nasycić się twoja energią i nacieszyć się tym szczęściem. Nie spieszę się więc, bo nie mam do czego. Nic innego nie ma teraz znaczenia. Pragnę napawać się twym widokiem i chwilą naszego czasu, tego czasu…

Twoje liście kołyszą się na wietrze ufając, że nie rozdzieli ich siła wiatru…a ja spoglądam na nie i z zachwytem chłonę ich przepiękny odcień czerwieni. Jesień szepcze mi do ucha, że to jej ulubiony kolor. Nie dziwię się jej, mój też…

W byciu tu i teraz nie ma nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że ta jakże ważna czynność nie przychodzi nam łatwo. Dlaczego więc jest to tak bardzo skomplikowane? Na co dzień jesteśmy… jakby się mogło wydawać w Tu i Teraz, no bo gdzie indziej możemy być.
Czas jednak ucieka, sekundy gonią minuty a minuty gonią godziny. A my jesteśmy zaplątani gdzieś między tym czasem, zwanym “dzisiaj”. Jednak ten czas „dzisiaj” nie jest czasem „tu i teraz”. Na czym więc polega różnica? Wyjaśnię ci to prostym przykładem.

Krojąc cebulę w szybkim tempie (bo czas cię goni), nie pokroisz jej szybciej niż gdybyś robiła tą czynność wolniej w skupieniu i uwadze! Gdy zwolnisz na chwilę sama stwierdzisz, że czas krojenia owej cebuli wcale nie trwa wolniej a ty nie będziesz spóźniona z obiadem. Gdy jednak zatracasz się w czasie i zaczynasz się spieszyć, zakłócasz swoją energię i przestajesz być obecna. Wykonując szybko daną czynność, iluzją jest myślenie, że zdążysz na czas bądź wyrobisz się przed czasem. Zamiast tego robisz się poddenerwowana i wszystko zaczyna palić się w rękach.

Sama więc widzisz, że spiesząc się umykają ci ważne chwile bycia w teraźniejszości. Poddając się tej gonitwie jesteś w „dzisiaj” bo jesteś pod presją czasu a Tu i Teraz odchodzi w zapomnienie.

Praktyka Tu i teraz

Proste ćwiczenie Tu i Teraz

Mam zatem dla ciebie proste ćwiczenie, które możesz wykonać w ciągu dnia na przykład podczas gotowania:

Zwolnij, nie spiesz się. Nawet jeśli goni cię czas i masz wrażenie, że nie zdążysz skoncentruj się na danej czynności.

A teraz biorąc do dłoni np. cebulę poczuj ją, zwróć uwagę na jej kolor, zapach. Jak często zastanawiasz się nad jej kształtem? Potrzymaj ją dłużej w dłoni. Zacznij powoli obierać ją ze skórki. Warstwa po warstwie. Dotknij jej… jaka jest w dotyku? Miękka, twarda szorstka? Zacznij ją kroić stopniowo, pasek po pasku. Jak wygląda teraz? Czujesz jej zapach?…

Mam dla ciebie dobre wieści. Właśnie osiągnęłaś stan skupienia… Jesteś w Tu i Teraz.

Czy zdarza ci się przyglądać warzywom, które myjesz i kroisz? Popatrz na nie z uważnością. Co widzisz? Jeśli trzymasz w ręku owoc skosztuj go, weź kawałek do buzi, ale nie połykaj od razu. Zatrzymaj jego smak w ustach. Zatrzymaj tą chwilę na nieco dłużej.

Czy zdarzyło ci się ostatnio smakować dany pokarm tak długo? Hmm… Może się okazać, że odkryjesz coś nowego, a smak znany ci od zawsze nabierze nowego wymiaru.

Zapewne wiesz jaki kształt mają warzywa i owoce, a czy pamiętasz, kiedy ostatnim razem skupiałaś na nich większą uwagę? Pomyślisz sobie teraz, że nie masz na to czasu, przecież wiesz, jak wyglądają owoce i warzywa… A ja cię zapewniam, że podczas tego krótkiego i zwykłego ćwiczenia odkryjesz je na nowo. Zauważysz, że się różnią. Zwrócisz uwagę na ich kształt i kolor bardziej niż kiedykolwiek.

Co jeszcze możesz zyskać podczas tej praktyki?

1. Odkryjesz, że w jednej chwili jesteś w tu i teraz.
2. Robiąc daną czynność z uważnością, zauważysz, że mimo twojego „zwolnienia” czas płynie normalnie.
3. Nauczysz się jak osiągnąć stan wysokiej uważności.
4. Uspokoisz się i wyciszysz.
5. Zrozumiesz, że „szybko” nie oznacza „dobrze” a „wolniej” oznacza „tu i teraz”
6. Odkryjesz znany ci już świat na nowo i spojrzysz na niego z nowej perspektywy.

Za każdym razem, gdy zatracisz się w czasie i zaczniesz pędzić… Zatrzymaj się. Zwolnij i rób wszystko powoli. Poczujesz, jak napięcie znika a ty wyrywając się ze szponów czasu i biegu zyskasz wyjątkową chwilę w byciu tu i teraz.

Powyższe ćwiczenie możesz wykonać w odniesieniu do wielu czynności, które robisz w ciągu dnia. Wszystko zależy od ciebie i od twoich chęci. To ćwiczenie pozwoli ci dostrzec, że „szybko” nie oznacza „dobrze i lepiej”. A przede wszystkim dostrzeżesz piękno w byciu w danej chwili.

Czego nauczyła mnie obecność w teraźniejszości?

Dawniej, gdy gotowałam obiad dla całej rodziny często zdarzało mi się spieszyć. Konsekwencją tego był fakt, iż wszystko zaczynało mi się palić w rękach. Bywało nawet tak, że podczas pośpiechu miałam w kuchni straty w postaci upuszczonej szklanki czy szklanej miski 😉 Pamiętam, gdy kilka lat temu wybrałam się na kurs uważności. Ciekawym zagadnieniem tego kursu było ćwiczenie doznań smakowych. Jedno z ćwiczeń polegało na umieszczeniu w dłoni jednej rodzynki… tak jednej małej rodzynki 😉 Praktyka ta miała na celu pokazać nam, że dzięki ćwiczeniu uważności i byciu tu i teraz możemy odkryć całkiem nowe oblicze otaczających nas rzeczy.

Gdy wzięłam w dłonie rodzynkę szybko zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę nigdy nie trzymałam jej w dłoni dłużej niż kilka sekund a co dopiero kilka minut. Naszym zadaniem było położyć ją na środku dłoni i palcami drugiej dłoni dotknąć ją i zaobserwować jaki ma kształt i konsystencję. Następnym krokiem było wzięcie jej w palce i przyłożenie bliżej nosa. Odkryłam, że jej zapach był bardzo słodki i przyjemny. Kolejnym zadaniem było umieszczenie jej w buzi bez możliwości gryzienia czy żucia. Możesz sobie wyobrazić miny wszystkich kursantów ;-). Uśmiechaliśmy się do siebie a zarazem odkrywaliśmy na nowo suszony owoc jakim jest rodzynka;-). Taki niepozorny owoc znany nam od najmłodszych lat wywoływał w nas nowe odczucia i doznania. Napływ śliny bez możliwości żucia i gryzienia był dla nas wyzwaniem. Tkwiliśmy w tej czynności 1 minutę. Nie było to łatwe, ale okazało się być bardzo ciekawym doświadczeniem 😉 Jakież było moje zdziwienie, gdy po dłuższej chwili zdałam sobie sprawę z tego jak smaczna i słodka może być jedna rodzynka! Odkryłam, że smakuje inaczej niż zwykle a jej smak był naprawdę wyjątkowy. To, zdecydowanie był efekt tej magicznej chwili, gdyż bez pośpiechu mogłam poświęcić swoją uwagę temu jednemu suszonemu owocu.

Książka Potęgą Teraźniejszości

Z kursu uważności wyszłam bardzo zadowolona i pełna nowych doświadczeń. To pomogło mi zrozumieć czym jest „chwila obecna” i co dzięki temu mogę zyskać. Już nie spieszę się w kuchni czy to podczas innych domowych czynności. Staram się robić wszystko uważnie, bo wiem, że robiąc coś pomału zrobię to równie dobrze i będę gotowa o czasie. Natomiast to co mogę zyskać jest cenniejsze od pospiechu i potłuczonych naczyń…;-)

„W pełni wykorzystuj swoje zmysły. Bądź tam, gdzie jesteś. Rozejrzyj się. Nie interpretuj, tylko po prostu patrz. Zobacz światło, kształty, barwy, faktury. Uświadom sobie milczącą obecność każdej rzeczy”                                                   – Eckhart Tolle -„Potęga teraźniejszości dziennik”

W tym ważnym zagadnieniu jakim jest teraźniejszość chciałabym przywołać piękną pozycję Eckharta Tolle, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Bestsellerowa książka tego autora „Potęga teraźniejszości” pomogła mi zrozumieć czym jest bycie w danej chwili i jak szybko możemy pozbyć się lęku. Dlatego z zaciekawieniem sięgnęłam po kolejną pozycje tego autora. I tym razem to właśnie o niej chciałabym ci opowiedzieć. Ta niepozorna książka jest skarbnicą przepięknych cytatów zaczerpniętych z kultowej już książki Eckharta Tolle „Potęga teraźniejszości”. Dzięki temu dziennikowi, każdego dnia możemy zatrzymać się na chwilę, uspokoić myśli i zastanowić się czym jest dla nas chwila obecna, czym jest dla nas życie? Piękne ilustracje tej książki spotęgowały we mnie chęć zatrzymania się na dłużej i przeanalizowania pięknych myśli, które autor ma nam do przekazania.

Zapisując swoje odczucia zwalniasz na chwile i mobilizujesz się do otwarcia swojego serca. Jest to pewnego rodzaju terapia ze samym sobą, gdyż nie kto inny jak Ty sama wiesz czego pragniesz i nad czym musisz popracować.

Często biegniemy nie analizując życia, które toczy się wokół nas. Nie mówię tutaj o pracy, domu czy naszych pociechach. To wszystko jest nierozerwalną częścią naszego świata. To co najczęściej nam umyka, to prawdziwe chwile, które trwają niejednokrotnie tak krótko a przechodzą obok nas tak niezauważone.

Gdybyśmy każdego dnia zatrzymywali się choćby na pięć minut i z uważnością obserwowali to co dzieje się wokół nas, z pewnością dostrzeglibyśmy więcej otaczającego nas piękna. Drzewo kołyszące się na wietrze czy ptak, który przysiadł na gałęzi nie jest przypadkiem. Gdy zrozumiemy, że najcenniejsza chwila naszego życia jest właśnie – obecną chwilą, zamienimy wyścig jakim jest „życie” na spacer jakim jest nasza ziemska „podróż”.

Nie zamykaj oczu, tylko otwórz je szeroko. Niech każdy dzień będzie piękną wędrówką twojej duszy a każdy uchwycony szczegół niech napawa cię uśmiechem. Nie boj się pozostać w tej chwili na dłużej. Naucz się oddychać głęboko w chwili zwanej Tu i Teraz.

Życzę ci tego upojenia chwilą całym moim sercem

Twoja Dominika

SHARE THIS STORY
KOMENTARZE
ROZWIŃ
DODAJ KOMENTARZ